Newsletter - bądź na bieżąco

Wpisz swój e- mail, dostaniesz wiadomość o każdym nowym wpisie



piątek, 28 maja 2010

Kolorowy zawrót głowy - jak sprzedawać kolorówkę?


Czasem Konsultanci zastanawiają się "w jaki sposób sprzedawać kosmetyki kolorowe?" (czy w ogóle kosmetyki). Są zadziwieni, że nikt z ich otoczenia nie chce robić zakupów w Oriflame lub robi to bardzo niewiele osób. Dlaczego tak się dzieje? Co można zrobić, by to zmienić?

Przypomnij sobie swoją ostatnią wizytę u fryzjera. Co zrobiłeś/-łaś w pierwszej kolejności po wejściu do salonu? A kiedy idziesz do dentysty? Na co patrzysz jako pierwsze? W sklepie z ciuchami zwracasz zapewne uwagę na to, w co ubrane są ekspedientki, patrzysz na uśmiech swojego stomatologa a fryzjerce, która nie ma nienagannej fryzury raczej boisz się usiąść "pod nożyczkami".

Tak już jesteśmy skonstruowani, że zwracamy (czy tego chcemy czy nie) uwagę na wygląd tych, którzy mają nas obsłużyć. Zgodzisz się ze mną?

A teraz wróćmy na nasze firmowe podwórko. Zastanów się, czy Klientka Ci zaufa jeśli...
* nie masz makijażu?
* mówisz, że nie masz czasu aby go robić?
* tłumaczysz się, że nie masz ochoty robić makijaż?
* nie potrafisz się pomalować?

Jedynym i najskuteczniejszym sposobem na to, by sprzedawać kosmetyki kolorowe, to samemu ich używać!

Niejednokrotnie już doświadczyłam na własnej skórze jak łatwo można sprzedać kosmetyk jeśli pierwsze wrażenie, które się robi jest zachęcające. Dobrze dobrany podkład, pasujące do ogólnej stylizacji cienie, eleganco wytuszowane rzęsy i błyszczyk na ustach to niezbędnik każdej szanującej się Konsultantki. Oczywiście panowie mają nieco ułatwione zadanie, ale w tym wypadku należy zwrócić szczególną uwagę na włosy, paznokcie, zapach i elegancki wygląd. Co zresztą Was drogie Panie dotyczy w niemniejszym stopniu :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz